Właśnie wróciliśmy z koncertu Marcina Wyrostka (laureata polskiej edycji tvn-owskiego programu „Mam talent”) z zespołem Coloriage w łódzkim Klubie „Wytwórnia”. Było kameralnie, sympatycznie i… brawurowo! Z chłopaków emanuje to, co w muzyce (i nie tylko) cenimy najbardziej – pasja i entuzjazm. Widać i słychać, że świetnie się bawią, przy tym są niesłychanie zgrani i kreatywni. Świetne!
Wybraliśmy się dziś do Klubu Wytwórnia na „Piosenki w Starym Kinie”, spektakl w wykonaniu artystów Teatru Capitol z Warszawy, połączony (jednym biletem, bo juz niczym więcej z koncertem Marcina Wyrostka i Coloriage (o tym osobno za chwilę).
Witamy na odnowionej stronie rodziny Lipińskich. Tworzą ją Izabela, Natalia i Marek, mieszkający w Łodzi. Powolutku będziemy starać się uzupełniać różne wiadomości, być może zainteresują Was nasze pasje i codzienne „aktualności”.
W 1987 roku po raz pierwszy mogłem poczuć, co to znaczy pracować. Zdałem maturę i nie dostałem się na wymarzoną medycynę. Zacząłem pracować jako sanitariusz-noszowy w Szpitalu Górniczym w Lubinie (Górniczo-Hutniczy Specjalistyczny ZOZ, dziś Miedziowe Centrum Zdrowia S.A.). Bywało ciekawie (w każdym razie nie „odkochałem się” i w następnym roku dostałem się na Wydział Lekarski), bywało ciężko (fizycznie – bo byliśmy nierzadko tragarzami np. bielizny szpitalnej i psychicznie – bo jeździłem w karetce reanimacyjnej m.in. do ciężkich wypadków). Sporo też było ćwiczenia cierpliwości (mnie zawsze potrzebne ), gdy całymi godzinami siedziało się lub leżało w dyżurce w oczekiwaniu na wezwanie albo kiedy jeździliśmy do Wrocławia z pacjentami na badanie (jedynym wtedy na Dolnym Śląsku) tomografem komputerowym i trzeba było czekać w wielogodzinnej kolejce.